|
Twoja strona w Google przez długi czas zajmowała czołowe pozycje? Myślałeś, że już nikt ci nie przeszkodzi? Nagle jednak odnotowujesz wysoki spadek oglądalności twojej strony oraz zarobków? Sprawdzasz pozycje w wynikach wyszukiwania i własnym oczom nie wierzysz? Twoja strona spadła w wynikach wyszukiwania o conajmniej kilkadziesiąt pozycji? Jeśli odpowiedź na te pytania brzmi TAK, to masz spory problem. Ale każdy problem ma rozwiązanie, bo jak nie ma rozwiązania, to nie ma problemu. I rozwiązanie tego problemu znajdziesz właśnie w tym artykule. Przywróć swoje zarobki i oglądalność strony!
Od czego zacząćTrzeba zastanowić się na początek, co mogło sprawić, że strona nagle została uznana przez Google za mało wartościową. Spróbujmy więc znaleźć najpierw przyczynę spadku. Szukamy przyczyny spadku Przyczyn takiego spadku może być mnóstwo, nie mam zamiaru jednak rozczulać się zbytnio. Przeanalizujmy więc kolejno możliwe przyczyny. Mam nadzieję, że znajdziesz tu przyczynę spadku twojej strony. Głównie chodzi o praktyki zakazane przez wielkie guru wyszukiwań: Google. Dekalog Google można znaleźć pod tym linkiem: http://www.google.com/support/webmasters/bin/answer.py?answer=35769 1. Ukryty tekstTo tempiona przez Google praktyka. Bardzo dużo stron 'leci' z wyników wyszukiwań właśnie za ukrywanie tekstu i linków. Jeśli na stronie masz ukryty tekst (kolor tekstu taki jak tło, czyli tekst niewidoczny), to znalazłeś właśnie przyczynę.
2. Podstępne przekierowaniaNie oszukuj wyszukiwarki poprzez przekierowania mające na celu pokazać wyszukiwarce inną zawartość niż użytkownikowi. Jeśli stosowałeś taką metodę, to znalazłeś przyczynę usunięcia twojej strony z poczetu wartościowych stron.
3. Niezgodna treść ze słowami kluczowymi Czasem, a nawet często szukając wartościowych informacji na jakiś temat można natknąć się na stronę o całkiem innej tematyce. Znaczy to w wielu przypadkach, że pozycjonowane słowa są niezgodne z treścią. To samo tyczy się tytułu strony (title) i opisu (description). 4. Powielanie stron i ich pozycjonowanie Nie znaczy to, że nie możesz mieć kilku domen z tą samą zawartością. Nie możesz jednak pozycjonować dwóch! To jest podstawowa zasada. Pozycjonuj tylko jedną domenę. Niektórzy myślą, że zawładnom rynkiem jeśli w pierwszej 10 wyników wyszukiwania będą mieli kilka stron. Takie zachowanie jest zabronione. 5. Destrukcyjne stronyPowtórzę tu dosłownie za Google: "Nie twórz stron, które działają destrukcyjnie, np. wyłudzają dane, instalują wirusy, konie trojańskie i inne szkodliwe oprogramowanie." 6. Kupowanie i sprzedawanie linków pozycjonującychO tej przyczynie niestety wielu webmasterów zapomina! Niestety Google nie zezwala na kupowanie i sprzedawanie linków pozycjonujących. Google jednak nie zabrania sprzedawania linków, zabrania sprzedawania linków pozycjonujących. Co zrobić, żeby sprzedawany/kupowany link nie był pozycjonującym? Wystarczy w jego atrybuty wpisać 'rel=no-follow'. 7. Treść Niektórzy właściciele stron chcą przyciągnąć jak największą ilość odwiedzających nie dbając jednak o wartość treści. Bełkot nie jest przez Google aprobowany. Pamiętaj też o unikalności treści wprowadzanej na stronę. Nie kopiuj z innych serwisów. Skąd Google wie?Google to sprytne narzędzie, jednak nie jest w stanie wykryć wszystkich oszukańczych zagrań. Nie może na przykład wykryć, że na stronie nie ma wartościowej treści. Nie może też wykryć, czy dany link jest kupiony czy też nie. Myślę, że z ukrytym tekstem też w wielu przypadkach może mieć problemy, mogłoby dojść do wielu pomyłek. Dlatego też oprócz świetnych skryptów wykrywających niektóre praktyki oszukańcze, zachęca do... kablowania (można to ładniej nazwać- donosicielstwem). Oczywiście nazewnictwo zależy od wielkości przewinienia strony. Google więc opiera się na donosicielstwie. A sprawa jest prosta, wystarczy wejść na stronę https://www.google.pl/webmasters/tools/spamreport?hl=pl i wypełnić kilka pól, zgłaszając nieuczciwą stronę. Po zgłoszeniu takiej strony przez jakiegoś donosiciela, kablarza (nie oszukujmy się, trzeba to nazwać po imieniu) Google do 2 tygodni powinno zweryfikować zgłoszenie. Jeśli strona rzeczywiście łamie pewne zasady, to... leci w dół w wynikach wyszukiwania. Kończy się więc zarabianie dzięki stronie internetowej. Co w takim przypadku można zrobić? Oczywiście jeśli przewinienie nie było zbyt wielkie, to można spróbować napisać do Google, ale najpierw Usuń przyczynę spadkuPrzed zgłoszeniem do Google należy usunąć przyczynę spadku w wynikach wyszukiwania. O przyczynach pisałem nieco wyżej, więc łatwo się domyśleć, co trzeba zrobić. A co dalej?
Uniż się przed GoogleMusisz teraz pochylić się przed wielkim guru wyszukiwań Google. Okaż skruchę, nie udawaj, że nie wiedziałeś o polityce Google. Jednym słowem przyznaj się do winy i błagaj o przebaczenie, jednocześnie napisz, że więcej się to nie powtórzy. Swoją szczerą skróchę możesz okazać pod tym linkiem: http://www.google.com/support/webmasters/bin/answer.py?answer=35843 KonsekwencjeMoże ci się wydawać, że Google przywróci twoją stronę w wynikach wyszukiwania do pierwotnego stanu, ale tylko ci się tak wydaje. Niestety stracisz kilka pozycji. Może też ucierpieć PR twojej strony, oczywiście przy następnej aktualizacji tego wskaźnika. Nie popełniaj tego samego błęduTeraz niestety musisz się pilnować, napisałeś do Google, że więcej się to nie powtórzy, więc teraz trzeba uważać. Kolejne twoje potknięcie będzie dla twojej strony opłakane w skutkach, więc lepiej takiego upadku unikać.
» 1 Komentarz
1"google przesadza" z sobota, 18 październik 2008 17:29
Google za bardzo się rządzi. Nie każdy musi wiedziec, ze platne linki sa zabraniane przez google. Za cos takiego byc w plecy kilka stow miesiecznie? Nie ma lepszej wyszukiwarki?
» Wyślij komentarz
|